Wymarzone i spełnione

Anka

\"\"

Życzenia do złotej rybki? Nie są to materialne rzeczy, bo na ich spełnienie można zapracować lub uzbierać pieniądze. Są to natomiast takie marzenia, których kupić nie można.

Pierwsza moja prośba do złotej rybki to przyjaciele: tacy prawdziwi, którzy całkowicie mnie akceptują, ale również krytykują, gdy robię coś nie tak: tacy, z którymi mogę o wszystkim porozmawiać wiedząc, że mogę im zaufać. Ale to nie koniec marzenia... Najbardziej chciałabym, żebym ja też była dla nich bliską osobą, na którą można liczyć.

Kolejne marzenie pewnie wyda się trochę dziwne. Bardzo chciałabym oddać życie za kogoś innego, zupełnie mi \"obojętnego\". Głupie? Na pewno nie, chociaż wiele osób prawdopodobnie stwierdziłoby, że trochę nienormalne. Nie wiem nawet jak powstało to moje marzenie... Być może dlatego, że ok. 2 lata temu w wypadku umarł mój Kolega i doszłam do wniosku, że niektórzy ludzie umierają za wcześnie i wcale nie zasługują na śmierć i należy pomóc innym. Nie zamierzam wcale zbawiać świata, ale takie mam marzenie. Właściwie niczym nieuzasadnione. Można mówić : \"oddam życie za kogoś\" przekonani, że w krytycznej sytuacji faktycznie tak się stanie, ale tak naprawdę ile w tym prawdy? Nikt nie wie, jak postąpi w danej sytuacji, jeżeli nigdy jej nie doświadczył. Dlatego uważam, że w tym wypadku mówienie o takim poświęceniu jest bez sensu. Lepiej \"mówić\" czynami.

Trzecie marzenie, o którego spełnienie poproszę złotą rybkę, to żeńska drużyna piłki nożnej i moja gra w niej. Od dzieciństwa marzyłam, żeby być piłkarką. Wychowywałam się w otoczeniu chłopców, większość czasu spędzałam kopiąc piłkę. Zakochałam się w tym sporcie i wiem, że jestem w nim dobra. Gra sprawia mi wielką. Uczucie strzelonych bramek czy zmęczenie po meczu ze świadomością, że dałam z siebie wszystko dodaje mi skrzydeł. Niestety. Nie mam możliwości uprawiania tego sportu, ponieważ po prostu nie mam gdzie tego robić... (kiedyś grałam w pewnym klubie, ale niestety się rozpadł ?). Moje ostatnie życzenie to możliwość trenowania jednocześnie kontynuując naukę i później pracując w zawodzie.

Gdybym wygrała na marzymy.pl 5 tys. zł, na pewno sprawiłabym prezenty rodzicom i bratu. W drugiej kolejności odłożyłabym resztę pieniędzy na motor, o którym bardzo marzę.

Swoje marzenia spełniam poprzez naukę. Nie chcę być pustą osóbką, która niewiele wie, a jeszcze mniej umie. Uczę się w technikum zawodu-geodezji (w którym raczej nie będę pracować, ale którego nauka sprawia mi przyjemność, a poza tym mogę nauczyć się wiele ciekawych rzeczy i posiąść wiele umiejętności) i interesuje się ,sprawami wojskowymi\", bo na takie studia zamierzam iść w przyszłości.

Link do profilu Anki w serwisie Marzymy.pl »

Komentarze

 

Ostatnio dołączyli do serwisu