Wymarzone i spełnione

Andrzej

\"\"

Zawsze marzyłem, żeby mieć dobry kontakt z moją córką z pierwszego małżeństwa. Żyję sam i było mi bardzo trudno, kiedy dorastając unikała mnie coraz bardziej, wymawiała się nauką i brakiem czasu. Nie rozumiałem muzyki, której słuchała, jej strojów, towarzystwa, nie mogłem znaleźć z nią wspólnego języka. Przypadkiem dowiedziałem się, że córka pracuje jako wolontariuszka w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Pojechałem tam kiedyś i byłem zdziwiony, że poświęca swój czas na wyprowadzanie, czesanie i karmienie bezpańskich psów. Wtedy wpadłem na pomysł, żeby zgłosić się do schroniska do pomocy. Z początku moja córka była na mnie zła, nie chciała nawet ze mną rozmawiać. Potem powiedziała mi, że myślała, że to jakaś sztuczka z podręcznika psychologii. Ale praca w schronisku okazała się zupełnie inna, niż myślałem. Przekonałem się, że ze zwierzętami czasem łatwiej się dogadać, niż z ludźmi. No i że dzięki nim łatwiej porozumieć się z własnym dzieckiem. A kiedy wziąłem do domu starego Pysia, który spędził w schronisku prawie całe życie, moja córka powiedziała mi, że jest ze mnie dumna. Teraz widujemy się regularnie - nie tylko w schronisku. A na wakacje jedziemy z naszymi psami na tydzień w góry!

Komentarze

 
andzia69 2009-04-20 12:49:32
Gratuluje Andrzeju masz bardzo dobre serce chciałaś odzyskać córkę a to bardzo ważne w życiu rodziców,bo my rodzice najbardziej na świecie kochamy swoje dzieci,dbaj o nią z pewnością jest tego warta.
Angel rattt 2009-04-09 21:39:15
To fantastyczne, oby te złe chwile przeszły w niepamięć a dobre wiecznie trwały. Moje gratulacje. Pozdrawiam.
freyja 2009-03-20 08:39:47
ciesze się dla was bardzo :))
darayavahus 2009-03-16 12:18:23
Wielu ludzi broni sie przed swiatem, czasem przed soba, majac tak naprawde dobre, wrazliwe serce. Pozdrawiam serdecznie :-)
BINA 2009-03-13 17:44:41
PIĘKNA HISTORIA

Ostatnio dołączyli do serwisu