Wymarzone i spełnione

Agnieszka

Marzenia są po to, żeby je mieć, realizować, posiadać kolejne i znowu realizować.. Zrealizowane marzenie przestaje przecież być marzeniem. Wiele moich marzeń nie zostało spełnionych i w zasadzie przez swoją nierealność jakoś wykruszyły się samoistnie ze sfery pragnień. Szkoda. Ale cieszę się z tego, co mam i z marzeń nowych, które przynosi mi moja rzeczywistość. Nie czuję się jednak spełnioną marzycielką, bo to znaczyłoby, że nie chciałabym mieć marzeń kolejnych, chyba że bycie "spełnioną marzycielką" oznacza bycie taką, która spełnia się w marzeniach, czyli posiada je - taką istotnie się czuję. I na szczęście wiem, jak miło jest spełniać swoje (nawet te najdrobniejsze pragnienia, marzenia, czy zwykłe ochoty na coś albo kogoś - jakkolwiek to ostatnie brzmi).

W celu przyciągnięcia marzenia często je wizualizuję. Wierzę, bowiem w to, że sami przyciągamy wiele spraw i wpływamy na energię krążącą wokół nas i jeśli czegoś bardzo prawdziwie chcemy i na to zasłużymy, to czasem dostajemy to coś od życia.

Na blogu pisze o sobie tak: "Jestem kobietą z całym bagażem emocji, pragnień, marzeń, fobii, myśli i doświadczeń".
Link do bloga »

Komentarze

 

Ostatnio dołączyli do serwisu