Wymarzone i spełnione

Marcel

\"\"

Marzeń nigdy dość! Kiedy wydawało mi się, że już nigdy nie będę muzykiem, niespodziewanie trafiłem do zespołu rockowego wspólnie z chłopakami, z którymi zawsze chciałem grać. Pamiętam, jak dziś, kiedy z Łukaszem, klawiszowcem, w czasach liceum siedzieliśmy gdzieś na ławce z gitarami i wyobrażaliśmy sobie, że gramy wspólnie koncerty. Minęło chyba z 7 lat i..? Nigdy też nie myślałem, że będę wokalistą. Ostatni rok studiów, wszyscy gdzieś się rozjeżdżają - i nagle takie coś. Jestem naprawdę szczęśliwy, że chłopacy przygarnęli kropka, że razem gramy, komponujemy, koncertujemy - że jesteśmy ZESPOŁEM, że cały świat przed nami. Nazywamy się Sitelight i rzeczywiście, jest to dla mnie jakaś strona światła.
Inne rzeczy, to praca w studenckim radiu SFERA UMK, gdzie prowadzę z kolegą Piotrem wspólną audycję pt. Wydział Muzyczny. Nakręciłem też z Grześkiem ze studiów film krótkometrażowy \"Pacemaker\" (link). No i koncerty - kocham koncerty. W ubiegłym roku zaliczyłem The Police, Iron Maiden, AlphaVille i festiwal Heineken\'a.

Dostałem pracę przy filmowym festiwalu. Myślę, że to bardziej z serii marzeń praktycznych, zawodowych - może uda mi się pracować w kulturze i mediach, co zawsze chciałem robić. Innym krokiem jest praca pełną parą na rzecz zespołu - jak tu zrobić, żebyśmy byli sławni i bogaci:) No dobrze, przynajmniej żebyśmy nagrali płytę - to byłoby coś niesamowitego.

Zawsze chciałem grać w piłkę, ale w podstawówce ciężko zachorowałem na kolana i kręgosłup. Byłem z tych dzieciaków, co na lekcjach WF siedzą z książką od historii, bo mają zwolnienie. Przez te wszystkie lata czułem się niespełnionym sportowcem, dzieciakiem, co nie mógł grać tak, jakby chciał, bo go bolały nogi, a dla innych to była zwykła oznaka słabości. 2 i pół roku temu zobaczyłem jakiś urywek z zawodów na Eurosporcie, kiedy Stefano Baldini wbiegał na metę maratonu. Wtedy już wiedziałem, czego chcę...
I udało mi się zostać sportowcem! I pokochać dyscyplinę, która wydawała mi się najnudniejsza na świecie - czyli długodystansowe biegi. Zrozumiałem, że człowiek może spełnić swoje marzenie, jeśli odda mu się bez reszty (na youtube mam pamiątkę z tego dnia).

Gdybym wygrał 5 tys... Myślę, że zabrałbym moją ukochaną w podróż do tylu miejsc, do ilu się da. Rowerami, rozklekotanymi autobusami, pociągami klasy turystycznej, parostatkiem, hulajnogą. Długie, wspólne, słoneczne wakacje to coś, o czym marzymy już od 2 lat, ale praca, studia, obowiązki i brak kasy, to niestety przeszkody czasem nie do przezwyciężenia. Chciałbym ją też zabrać do Pragi, którą tak bardzo kocha. Chciałbym sprawić jej taką właśnie niespodziankę.

Profil zespołu Sitelight na myspace »
Kanał Marcela na YouTube »
Profil Marcela na digart.pl »

Komentarze

 

Ostatnio dołączyli do serwisu