-
załamana
Mały marzyciel - ...
- Opis marzenia
-
Witam, weszłąm tu żeby się komuś wygadać, a wiadomo najłatwiej komuś nieznanemu... Powiedzcie mii czy ma prawo mnie ktoś (mój chłopak) wyzywać w straszny sposób, aż wstyd się przyznać, tylko dlatego, że nie podjęłam się obrony pracy licencjackiej tylko przesunęłam ją na następny rok? Ja rozumiem że zależało mu na tym mi też ale niestety nie poradziłam sobie, to jest dla mnie największą karą, chciałabym żeby mnie wspierała w tak trudnych momentach a nie wyzywał, czy to jest normalne żeby chłopak mówił że zgotuje mi piekło na ziemi, dodam, że mieszkamy ze sobą. Jestem załamana, płacze a on widząc moje łzy jeszcze bardziej mnie obraża, dzisiaj nawet mnie udeżył...Nie oczekuje rad, bo pewnie też Was to nie obchodzi, ale jakby znalazła się jakaś dobra duszyczka to proszę o wsparcie, jakieś ciepłe słowo na pojawienie się iskierki nadziei i uśmiechu... Marta



